|
Blog > Komentarze do wpisu
Dlaczego to, co ciekawe, musi być bezgłowe?
Pamiętacie grób nr 100? To ten zalany mułem nilowym przez mieszkańców Farchy w obawie przed rabusiami. Właściwie jest to mastaba. W tej chwili najstarsza w Egipcie - sprzed 5200 lat. Jest starsza o stulecie od tej, którą archeolodzy odkryli i badali na cmentarzysku Farchy w poprzednich sezonach. W tej właśnie mastabie został znaleziony czerpak do wina - gliniany, żłobiony wewnątrz i z czterema figurkami lwów. Niestety lwy są bezgłowe. Brakuje też czwartej figurki. Jak mówił prof. Krzysztof Ciałowicz została zniszczona najprawdopodobniej podczas zalewania grobowca mułem. Od razu przypomniała mi się przy tej okazji bezgłowa figurka hipopotama.
Przyznaję: długo się w niego wpatrywałam, żeby zobaczyć te bezgłowe lwy. I chyba je widzę, ale może to sugestia :) Zdjęcie: Robert Słaboński A teraz inne zdjęcia. Wczoraj pisałam o zabytkach wydzielonych wywiezionych do magazynów w Mendes i wielkim pakowaniu. Oto zdjęcia z tych i innych zajęć, które miały miejsce wczoraj i dziś. ![]() Dr Małgorzata Mrozek-Wysocka, geolog, i Maciej Jórdeczka, specjalista od narzędzi kamiennych, oboje z Poznania. Badają z jakich kamieni zrobione są różne narzędzia, żarna, tłuczki i naczynia. A w tym samym czasie trwają inne prace.
To jedna z dwóch skrzyń z tzw. zabytkami wydzielonymi. Za chwilę zostanie załadowana na samochód i wywieziona do Mendes.
W załadunku skrzyń na samochód czynnie biorą udział szefowie misji do Farchy: prof. Krzysztof Ciałowicz i dr Marek Chłodnicki.
A wszystko dzieje się pod bacznym okiem inspektora Saeda Mansur el-Saida, który stoi tu obok jednego z gafirów.
I jeszcze raz ładowanie kolejnej skrzyni na samochód. Wszak do Mendes pojechały dwie.
Duża część archeologicznego i zwykłego - domowego użytku - sprzętu pozostaje w Gazali. Składowana jest w kilku pomieszczeniach. Najgorzej mają ci, którzy muszą nosić rzeczy na najwyższe piętro. Tam jest jeden z magazynów.
W pakowaniu pomagają miejscowi robotnicy. W wykopach pracy już nie ma, więc przychodzą do bazy.
Wnętrze jednego z magazynków.
W tym czasie Abdalla, gospodarz domu, rozmawiał sobie z inspektorem.
A tu powrót do wykopaliskowej normalności. Dr Małgorzata Mrozek-Wysocka ogląda coś kamiennego... Zdjęcia: Grzegorz Pryc poniedziałek, 27 kwietnia 2009, joannagrabowska_net
|
|