|
Blog > Komentarze do wpisu
Co ma kowadło i wiosło do skorup?
Wczoraj dr Marek Chłodnicki powiedział mi, że wydatowanie trzech faz kultury dolnoegipskiej możliwe było dzięki ceramice, którą archeolodzy znaleźli w poszczególnych warstwach archeologicznych. Choć wiedziałam, że to bardzo ciekawe zdanie i wymagające rozwinięcia, nie uczyniłam tego. Za mało o ceramice z tego okresu wiedziałam. Dziś poczytałam, popytałam i od razu piszę... Jak mi powiedział Piotr Kołodziejczyk, podstawowym materiałem do produkcji ceramiki w czasach i na terenach kultury dolnoegipskiej był silt nilowy. To taka bardziej gruboziarnista glina, bogata w krzem, mikę, elementy organiczne i żelazo. W stanie surowym jest szara, ciemnoszara lub prawie czarna. Po wypaleniu naczynie z niego było czerwone lub brązowe, nawet czarnobrązowe. Im większy był dostęp tlenu podczas wypalania tym bardziej naczynie „wpadało w brąz”. Jak wyglądała produkcja? Piotr Kołodziejczyk: - W uproszczeniu przebiegała w następujący sposób: * wydobyty i przywieziony w pobliże warsztatu garncarskiego materiał oczyszczano - np. z okruchów i odłamków skalnych. * Potem go uplastyczniano. Glinę składano do specjalnych wypełnionych wodą dołów, w których wielokrotnie ją ugniatano - prawdopodobnie stopami. Możliwe, że oczyszczanie i uplastycznianie było procesem jednoczesnym. * Na tym etapie do gliny dodawano również materiały „odchudzające” za tłustą glinę i utwardzające naczynie podczas wypalania. Służyły do tego piasek, tłuczone skały, siekana trawa, słoma lub... zwierzęce odchody. Obecność domieszek widać nierzadko na powierzchni naczyń np. w postaci pustych przestrzeni po wypalonych częściach roślin. Częściej jednak wykazują je specjalistyczne analizy laboratoryjne. * Potem glina formowana była na naczynia. W czasach kultury dolnoegipskiej koło garncarskie nie było jeszcze znane. Lepienie garnków było więc ręczne - zwłaszcza naczyń małych. Do dużych potrzebna już była pomoc „narzędzi”. Naczynia mogły być więc obracane na macie lub w koszu, albo przy pomocy „kowadła” i „wiosła”. Najpierw do wstępnie uformowanego naczynia wkładano kamienny lub ceramiczny przedmiot (kowadło) potem zewnętrzne ścianki naczynia ugniatano drewnianym „wiosłem”. Była jeszcze metoda „wałeczkowa”: naczynie tworzono z wielu sklejanych ze sobą warstw wałeczków gliny, które następnie były rozcierane na gładką powierzchnię. * Uformowane naczynie było potem suszone. Chodziło o odparowanie wody. Dzięki temu podczas wypalania garnek nie pękał. * Po wysuszeniu naczynia następowało wypalanie - najtrudniejsze i wymagające od garncarza sporej wiedzy i doświadczenia. Ponieważ piece garncarskie stosowano dopiero w czasach Starego Państwa, wypał odbywał się w różnego typu paleniskach. Sposób najprostszy: garnek wkładano do ogniska rozpalonego na płaskiej powierzchni. Obkładano go dużą ilością drewna albo węgla drzewnego. Inna metoda wymagała większego trudu: naczynie umieszczane było w dole lub jamie wypełnionej paliwem. Obie metody były zawodne, ale i tak pozwalały osiągać temperaturę 900 stopni Celsjusza. * Na koniec niektóre naczynia polerowano. Dzięki polerowaniu nadawały się do przechowywania płynów.W książce prof. Krzysztofa Ciałowicza „Początki cywilizacji egipskiej” wyczytałam jeszcze, że naczynia kultury dolnoegipskiej zwykle były jajowate lub kuliste i miały płaskie dno. Zdobienia stosowano rzadko i najczęściej otrzymywano je metodą odciskania. Zdarzała się dekoracja w postaci nakłuć rozsianych po całej powierzchni lub linii prostych czy zygzaków. Innego rodzaju zdobieniem były odciskane wzory V-podobne, ułożone pionowo lub poziomo. Możliwe, że wykonywano je czymś w rodzaju stempla. I jeszcze ostatnie - istotne w tym momencie - dopowiedzenie. Kultura dolnoegipska rozwijała się w Delcie Nilu i Dolnym Egipcie aż po oazę Fajum w latach 3800-3300 p.n.e. To znaczy - w czasach poprzedzających powstanie jednolitego państwa faraońskiego. Jej istnienie potwierdzają nie tylko wykopaliska na stanowisku w Tell el-Farcha, ale też w: Maadi, Buto, Heliopolis, Tell Ibrahim Awad, Tell es Iswid, Giza, Tura i Ezbet el-Qardahi. A tu zdjęcia - oczywiście skorupkowe:
Naczynie znalezione na komie centralnym z charakterystycznym ”dolnoegipskim” zygzakiem
To naczynie również znaleziono na komie centralnym. Nie ma zdobień.
Polerowana misa Zdjęcia: Robert Słaboński
czwartek, 09 kwietnia 2009, joannagrabowska_net
|
|